Rolls Royce w cenie “malucha”?…

      Comments Off on Rolls Royce w cenie “malucha”?…

Czy to realne?… Fiat 126p, czyli popularny maluch, co prawda już zaliczający się do sentymentalnych klasyków to wydatek rzędu 2-3 tysięcy złociszy (nie sprawdzałam aktualnych cen więc proszę mnie poprawić w razie czego), a rolls royce…no cóż, ceny oscylują w okolicy 200 tysięcy funtów brytyjskich. Razy pięć, czyli ostatni przelicznik funta, i mamy niezłą sumkę.

Do czego zmierzam? Otóż pewien mój wyspiarski znajomy Romanichal ma eleganckie powiedzonko dotyczące stosunku jakości do ceny koni cygańskich – you can’t get rolls royce for the price of mini – nie kupisz rolls royce w cenie mini morrisa, co na nasze można przełożyć odnosząc się do poczciwego fiacika, jako że mini w Polsce zbyt popularne nie jest.

Ile kosztuje przyzwoity koń cygański? Cóż, zarejestrowanych źrebiąt z pochodzeniem nie kupi się już poniżej 2-3 tysięcy funtów, a konie ułożone pod siodło oscylują pomiędzy 4 a 6 tysiącami GBP, w zależności od płci, wieku itp
Mówię tu oczywiście o przyzwoitych, zdrowych i zadbanych koniach a nie tzw rescued: źrebaków płci męskiej, rzekomo uratowanych z rąk “okrutnych Cyganów” za kilkaset funciaków. Kastracje są drogie, paszportów Cyganie nie wyrabiają a nadprodukcja marnych koników objawia się w szczególności jeśli chodzi o osobniki męskie.

Ale przytarganie nawet takiego konika do Polski, to koszt 4-5 tysięcy złotych od sztuki, w zależności od wielkości transportu.

Konie, które biorą udział w wystawach i zdobywają najwyższe lokaty, są już dużo wyżej wyceniane. A i zakup konia, który będzie plasował się wysoko, to całkiem spory wydatek – znajome małżeństwo z hrabstwa Kent ma wspaniałego ogiera z doskonałych linii hodowlanych, wielokrotnego czempiona TGCA, którego kupili jako roczniaka za – bagatela – 10 tysięcy GBP. Przedstawiony jest on na zdjęciu poniżej, które pochodzi z wystawy w roku 2014.2august-066

 

Kilka tygodni temu podjęliśmy ważną decyzję: zdecydowaliśmy się na zmianę linii hodowlanych – z bardzo dobrych na najlepsze możliwe. Z oryginalnego stada, które przyjechało do Polski ponad dwa lata temu, zostaje jedynie ogier Leo Rex i dwie klacze matki. Pozostałe zostały już praktycznie wyprzedane, a do nas po trochu przyjeżdżają kolejne konie – najpierw ogier Sir Jack, tegoroczny champion Irlandii, wyhodowany przez słynnego Toma Price w Walii z linii męskiej ogiera Roadsweeper, i następnie dwie klacze ze stada naszego szwagra Freda Walkera: ośmioletnia Bessy, na którą przez ostatnie trzy lata było wiele ofert kupna oscylujących pomiędzy 20 a 35 tysięcy GBP, i półtoraroczna Queen, która już ma około 145cm w kłębie i będzie masywnym koniem tradycyjnego, dawnego typu i poprzez matkę jest wnuczką ogiera Lion King. Zdjęcia obu klaczy znajdują się w poprzednim poście.
W kolejce na przyjazd czekają kolejne klacze i klaczki – sama światowa czołówka.

A to dopiero początek…

 

FB_IMG_1470945170606

Sir Jack, supreme champion, Irlandia 2016