Category Archives: wspomnienia

Miałam być damą

      Comments Off on Miałam być damą

Reportaż Anny Bogdanowicz o takim właśnie tytule zostanie wyemitowany w Polskim Radiu Białystok w najblizszy poniedziałek, 15 czerwca, o godzinie 11:15. Powtórka o 22:30. Materiał jest również dostępny w internecie pod adresem: http://www.radio.bialystok.pl/reportaz/index/id/123966 Pani Anna Bogdanowicz była naszym gościem kilka tygodni temu.

Ułańska fantazja albo odzyskana młodość

Po południu zjrzałam do stodoły gdzie stoją klacze i wałachy, Guinness akurat się przyplątał, cos mnie dopadło i wskoczyłam mu na grzbiet. Pokęciłam się po stodole, ale zaraz zeskoczyłam, poszłam po linkę wiszącą na zewnątrz stajni, Guinnessa wyprowadziłam, linkę zapięłam i uwiązałam z obu stron kantara, wskoczyłam mu znó na grzbiet i pojechałam na wioskę! Nie jeźdzłam konno od ponad… Read more »

Moje życie. Część 5: Służewiec, stajnia Widzów

      Comments Off on Moje życie. Część 5: Służewiec, stajnia Widzów

W stajni Jaroszówka przejadło mi się nieco, jak pamiętam za sprawą tłumów amatorów, jakie to zwalały się w soboty na przejażdżki. Chociaż towarzystwo było fajne, zawsze preferowałam mniejszą ilość ludzi dokoła, i, jak już wcześniej wspomniałam, od zawsze byłam trochę odludkiem. Przeniosłam sie więc do stajni Rzeczna, kierowanej przez niezapomnianego Arkadiusza Goździka. Pracowali w niej wówczas między innymi Andrzej Kowalewski… Read more »

Mój Służewiec. Część 9

Zdaje się, że co najmniej kilka osób stęskniło sie za opowieściami Waldka i Tomka ;)). Oto kolejna część!                                                                                         *   *   * Zakończyłem na Smużce i od niej wypada zacząć. Piękna, skarogniada, mocnej budowy, biała łysina i skarpety. Zad mocny jak u Jenifer Lopez. Nadzieja stajni  – ale na jej drodze stają dwie super klacze Stanisława Dzięciny: Jurystka i Iranda…. Read more »

Mój Służewiec. Część 8. Mafia wyścigowa

 “Dobrze, jak chcecie trochę sensacyjnie, to będzie o mafiach wyścigowych. Co prawda nie mam na ten temat zbyt dużo wiadomości, ale tym co wiem,  postaram się z wami podzielić. Na początek jeszcze dwie historyjki z Wiednia, o których zapomniałem ostatnio napisać. Gdy się jechało na większe zakupy to trzeba było wybierać się samochodem, szczególnie jak jechało się do HUMY. Był… Read more »

Mój Służewiec. Część 7

Nie sposób nie wspomnieć też o wyścigowym klubie rozrywki i jego zespołu „Trzy podkowy”. Byla to grupa big-beatowa o tradycyjnym składzie instrumentalnym: dwie gitary, perkusja i piękna solistka – a była nią Ewunia Szczepaniak, chyba córka trenera. Jej kluczowym utworem była „Czerwona jarzębina” .  Zabawy taneczne odbywały się w klubie dosyć często. Postanowiliśmy – my, ludzie z bloków, wziąć udział… Read more »

Mój Służewiec. Część 6

“W tamtych czasach tylko dwa powody były do spożywania alkoholu: wygrana lub przegrana, trzeciego nie bylo. Gdy byłem w stajni, dwie rzeczy zaskoczyły mnie calkowicie: siedzący na koniu Kazik Grzanka ps Melu i Januszek pracujący wówczas u A.Walickiego; były to lata osiemdziesiąte. Kazik pracował u trenera Biesiadzińskiego. Pierwszym dobrym koniem był tam kasztanek Idrys, po nagrodzie Mokotowskiej zimowy kandydat na… Read more »

Joanna Chmielewska na Służewcu

Dziś wyłamię się z autobiografii, podążając za prośbą :). “Wyścigi” Joanny Chmielewskiej wydane zostały w 1992 roku, mam własnie przed sobą egzemplarz z pierwszego wydania z Polskiego Domu Wydawniczego, z niewielkiego nakładu czterdziestu tysięcy egzemplarzy. Po dzisiejszych konsultacjach z jednym z bohaterów książki, dżokejem Zameczkiem, co trenował karate ;), udało mi się mniej-więcej ustalić kto jest kim, albowiem notatek na… Read more »

Mój Służewiec. Część 5

      Comments Off on Mój Służewiec. Część 5

Ibis zapowiadał się na świetnego trzylatka, klacze też. Pamiętam taki wyścig, spod lin oczywiście startowały. Było to 2200m, a więc prawdopodobnie nagroda  Iwna . Udział brały najlepsze konie rocznika: Ibis, Olint, Oltis i chyba Kadyks, lecz co do udziału Kadyksa mam pustkę w głowie. Sercem byłem z Ibisem Konie szykowały się do startu, krążyły na oczach kilkutysięcznej widowni nerwowo. Na… Read more »

Moje życie. Część 4: Służewiec

Życie zaczęło się obracać wokół koni i toru służewieckiego. Wstawałam przed piąta rano, albo i wcześniej, żeby pojechać do stajni, weekendy spędzałam oglądając gonitwy, nie wystarczało mi już przychodzenie na przejażdżki raz w tygodniu w sobotę, więc szkoła też zaczynała powoli cierpieć. Żeby dojechać do stajni, musiałam wsiąść w tramwaj na Marszałkowskiej, przynajmniej bez przesiadek, dojechać do pętli “Wyścigi” i… Read more »