Category Archives: weterynarz

Nagłe wtargnięcie

Nie da się ukryć – znów przewidziałam. Kilka postów temu pisałam, że sprawdziły się moje przepowiednie pogodowe odnośnie zimy, trzeci raz z rzędu, jako po powrocie z wyspy trzecią zimę tu przeżyłam. Co zapowiedziałam? Ano, wczesną, krótką zimę i wczesną wiosnę, obie nadchodzące właściwie nagle i prawie znienacka. I tak jak zima sypnęła gwałtownie śniegiem i przymroziła temperaturami sprzed lat… Read more »

Kontuzja :)

      6 Comments on Kontuzja :)

Wczorajsza kontuzja palucha u prawej nogi objawia sie dzis kolorem fioletowym, znając objawy z autopsji – raz że paznokiec znowu zejdzie, a dwa, że paluch jest znowu peknięty. Tu muszę namienić, że z racji wcześniejszego hobby a późniejszego wykonywanego zawodu, paznokieć z owego palucha złaził kilkakrotnie w ciągu ostatnich dwudziestu paru lat, a sam paluch był pęknięty równiez kilkakrotnie. Jakos… Read more »

Ogródek przenośny i śpiące królewny

Mój przenośny ogródek zieleni się i rośnie jak szalony. Dokupiłam parę roślinek aby zakorzeniły się porządnie w pojemnikach – wówczas nie powinno być z nimi problemu po przeniesieniu i przesadzeniu na Podlasiu. Zakupiłam między innymi dwie sadzonki budleji dawida (Buddleja davidii), szybko rosnącej rośliny, którą wręcz uwielbiają motyle i pszczoły – planujemy w przyszłości ule, więc zawczasu trzeba zadbać o… Read more »

Wałach, czyli koń użytkowy!

Dzisiaj dwuletni ogierek Guinness za sprawą naszego weterynarza stał się wałachem, czyli z konia upierdliwego został przeistoczony w konia użytkowego. Nie było sensu trzymać go w męskiej “całości” albowiem po pierwsze jest mini-cobem, a my tych małych nie hodujemy, jedynie od 140cm w kłębie w górę; a po drugie był naprawdę upierdliwy, podgryzał po rękach i był zbyt jurny! Jajka… Read more »