Category Archives: kozy alpejskie

Kozy, kozki, kozleta

W tym roku zdecydowalam sie na rozwiniecie hodowli, i wyjscie znacznie poza rase brytyjska toggenburska i brytyjska alpejska. W przyszlym roku oprocz maluchow wyzej wymienionych ras, przyjada do nas rowniez mlode kozki i koziolki rasy brytyjskiej saanenskiej oraz anglonubijskiej. Wszystkie zostaly juz zamowione w czolowych brytyjskich stadach, a pochodzic beda z najlepszych, wysokomlecznych linii hodowlanych. Na decyzje o powiekszeniu stada… Read more »

Nasza specjalnosc narodowa?…

Przed emigracja zylam sobie w hermetycznym swiatku wyscigow konnych. W tamtych czasach srodowisko sluzewieckie bylo przyjazne, nie bylo skakania sobie do oczu i wbijania noza w plecy. Wrecz przeciwnie, wiekszosc osob potrafila sobie wzajemnie pomagac. Wyjazd na wyspy brytyjskie pokazal mi, ze ludzie potrafia byc wredni. Nie tylko koledzy i kolezanki w pracy (co prawda “po cichu”) ale rowniez i… Read more »

Caprine Arthritis Encephalitis (CAE) – cichy zabójca kóz

      Comments Off on Caprine Arthritis Encephalitis (CAE) – cichy zabójca kóz

Hodowco – bądź świadomy! Wirusowe zapalenie stawów i mózgu kóz – zakażone zwierzęta mogą przez całe swoje życie nie wykazywać objawów choroby. U dorosłych kóz jest nimi przeważnie powiększenie i bolesność stawów, u samic niejednokrotnie wymię twardnieje i zmienia kształt, a następnie występuje zator płucny i smierć. U koźląt objawia się słabością tylnych kończyn, która powoduje zanik mięśni i w… Read more »

Organiczny farmer

      12 Comments on Organiczny farmer

Jak większości Czytelników wiadomo, jestem nastawiona zdecydowanie na produkcję/hodowlę organiczną, czy też nawet biodynamiczną – niekoniecznie nawet oficjalnie certyfikowaną – po prostu chcę być pewna, że mleko, jajka, mięso, warzywa, owoce czy zboża są idealnie czyste pod względem biologiczno-chemicznym. W związku z powyższym wszystkie nasiona warzyw do tegorocznego wysiewu pochodzą z upraw organicznych i biodynamicznych, podobnie jak i zboża oraz… Read more »

Eliksir młodości

      7 Comments on Eliksir młodości

Podobno już starożytna królowa Kleopatra znała ów sekret, sekret eliksiru nie tylko młodości, ale też zdrowia i urody. Kleopatra albowiem nie doceniła niczego innego, jak tylko kozie mleko, zażywając w nim regularne kąpiele, co też uczyniło ją podobno dość odporną na nadgryzający ząb czasu. Kozie mleko ma niezwykle dobroczynny wpływ na naszą skórę – od zewnątrz: kąpiele z dodatkiem mleka… Read more »

Podsumowanie roku

      2 Comments on Podsumowanie roku

Kończy się stary rok, zaczyna nowy – najwyższy więc czas zrobic podsumowanie. Oczywiście 2014 rok był pod znakiem przeprowadzki, która – tak, tak – wcale się jeszcze nie zakończyła i potrwa zapewne aż do wiosny. Wszystko zależy od warunków pogodowych, a jeśli ktoś ciekawy zaglądał do prognozy długoterminowej – wie, że zimę mamy mieć listopadową, albo … angielską. Od jutra… Read more »

W podlaskim rytmie

      5 Comments on W podlaskim rytmie

Nie ma zbytnio czasu na pisanie, działalność podwórkowo-domowa zabiera go całkowicie. Oprócz tego intensywne planowanie dalszej części przeprowadzki; oraz działalność hodowlana na odległość – tzn umawiam się z właścicielami kozła na krycie naszych panienek, a potem czuwam nad chłopem, żeby pilnował rui. ponieważ przy pierwszych jej objawach koza musi zostac doprowadzona do capa w ciągu 24 godzin. Na szczęście wybrany… Read more »

Bez prądu ale z zasilaniem :)

Ja większość Czytelników zapewne się orientuje, dom na Podlasiu w chwili obecnej nie jest – i nie będzie w przyszłości – podłączony do sieci energetycznej. Dlaczego? Raz, że lubię niezależność, a nie znoszę płacenia rachunków. Dwa, że leży mi na sercu dobro Matki Ziemi, a elektrownie wcale tak obojętna dla niej nie są. W związku z faktem iż już niedługo… Read more »

Trafiłam do raju!…

Plan dnia wczorajszego był bardzo napięty, jednak zanim do owego raju trafiłam, najpierw wyruszyliśmy o 5.30 rano na kolejny koński show organizowany przez Traditional Gypsy Cob Association, czyli stowarzyszenie hodowlane tradycyjnych koni cygańskich. Tym razem w hrabstwie Kent, w stadninie prezeski związku, Andrei Betteridge. Wystawiać pojechaliśmy Leo niejako przy okazji, ponieważ głównym celem było obgadanie z Andreą spraw dotyczących powstania… Read more »

Co piszczy w trawie?

Wiele nie piszczy, bo i trawy jak na lekarstwo, przynajmniej u nas. Z wydarzeń dni ostatnich: mały Hawk odparzył się pod ogonkiem i musiałam go tam potraktować sudokremem, bo go zadek bolał okrutnie i sprawy toaletowe sprawiały niejaką trudność. Słońce z kolei poparzyło pysk, więc biedny “My Little Pony” obolały po obu końcach teraz stoi siłą rzeczy w stajni.Tu zdjęcie… Read more »