Category Archives: koźlęta

Kozy, kózki, koźlęta! czyli odpowiadam hurtowo na pytania

      Comments Off on Kozy, kózki, koźlęta! czyli odpowiadam hurtowo na pytania

Ostatnio tak rzadko odkurzam bloga w celu napisania nowego posta, że profil facebookowy Mojego Podlasia stał się stronką ze zdjęciami, robionymi w drodze, telefonem komórkowym. Czas więc nieco nadrobić zaległości. Zmiany w ustawie o przydomowym przetwórstwie rolniczym – przynajmniej tak podejrzewam, że przyczyniły się – spowodowały wręcz lawinę telefonów odnośnie kóz brytyjskich toggenburskich. Nie ma tygodnia, żeby nie było co… Read more »

Kozy, kozki, kozleta

W tym roku zdecydowalam sie na rozwiniecie hodowli, i wyjscie znacznie poza rase brytyjska toggenburska i brytyjska alpejska. W przyszlym roku oprocz maluchow wyzej wymienionych ras, przyjada do nas rowniez mlode kozki i koziolki rasy brytyjskiej saanenskiej oraz anglonubijskiej. Wszystkie zostaly juz zamowione w czolowych brytyjskich stadach, a pochodzic beda z najlepszych, wysokomlecznych linii hodowlanych. Na decyzje o powiekszeniu stada… Read more »

Caprine Arthritis Encephalitis (CAE) – cichy zabójca kóz

      Comments Off on Caprine Arthritis Encephalitis (CAE) – cichy zabójca kóz

Hodowco – bądź świadomy! Wirusowe zapalenie stawów i mózgu kóz – zakażone zwierzęta mogą przez całe swoje życie nie wykazywać objawów choroby. U dorosłych kóz jest nimi przeważnie powiększenie i bolesność stawów, u samic niejednokrotnie wymię twardnieje i zmienia kształt, a następnie występuje zator płucny i smierć. U koźląt objawia się słabością tylnych kończyn, która powoduje zanik mięśni i w… Read more »

Podlaska złota jesień

Po kilkudniowych, silnych nocnych przymrozkach (miejscami nawet do -16 stopni) rozpoczęła się piękna złota, podlaska jesień. Prezentowane zdjęcia pochodzą sprzed kilku dni, obecnie połowa liści już opadła i Podlasie zasnuła mgła – wczoraj utrzymywała się cały dzień i “przejrzyście” było dopiero za Kleszczelami. Ja oczywiście nadal “biegom”, wszystko przyspieszyło przed końcem roku i tylko pędzę i załatwiam różne sprawy i… Read more »

Cisza w eterze

      Comments Off on Cisza w eterze

Cóż tak, zacichli, a? – z kresowym zaśpiewem zapytałby Kaźmirz Pawlak. Ano zacichli. Można owe zacichnięcie porównać do ciszy przed burzą – chociaż z drugiej strony, u mnie w mózgu burza cały czas odchodzi więc takie odniesienie też nie byłoby całkowicie trafne. Prawdopodobnie myslę nawet podczas snu, ponieważ niejednokrotnie budzę się z nowymi pomysłami. Jeden efekt ciszy mogę ujawnić, ponieważ… Read more »

Życie hodowcy wiosną

      Comments Off on Życie hodowcy wiosną

Śliczne są wszystkie maluchy, które przychodzą wiosną na świat: źrebaczki, cielaczki, koźlątka i jagniątka. Hodowla to jednak nie jest tak łatwy chleb jakby się wydawało, począwszy od dobrania odpowiednich osobników do rozrodu, dbania o ciężarną samicę (od 5 miesięcy w przypadku owiec i kóz, do 11 w przypadku koni i alpak), a zakończywszy na asystowaniu przy porodzie. Niby natura sama… Read more »

W podlaskim rytmie

      5 Comments on W podlaskim rytmie

Nie ma zbytnio czasu na pisanie, działalność podwórkowo-domowa zabiera go całkowicie. Oprócz tego intensywne planowanie dalszej części przeprowadzki; oraz działalność hodowlana na odległość – tzn umawiam się z właścicielami kozła na krycie naszych panienek, a potem czuwam nad chłopem, żeby pilnował rui. ponieważ przy pierwszych jej objawach koza musi zostac doprowadzona do capa w ciągu 24 godzin. Na szczęście wybrany… Read more »

Bez prądu ale z zasilaniem :)

Ja większość Czytelników zapewne się orientuje, dom na Podlasiu w chwili obecnej nie jest – i nie będzie w przyszłości – podłączony do sieci energetycznej. Dlaczego? Raz, że lubię niezależność, a nie znoszę płacenia rachunków. Dwa, że leży mi na sercu dobro Matki Ziemi, a elektrownie wcale tak obojętna dla niej nie są. W związku z faktem iż już niedługo… Read more »

Trafiłam do raju!…

Plan dnia wczorajszego był bardzo napięty, jednak zanim do owego raju trafiłam, najpierw wyruszyliśmy o 5.30 rano na kolejny koński show organizowany przez Traditional Gypsy Cob Association, czyli stowarzyszenie hodowlane tradycyjnych koni cygańskich. Tym razem w hrabstwie Kent, w stadninie prezeski związku, Andrei Betteridge. Wystawiać pojechaliśmy Leo niejako przy okazji, ponieważ głównym celem było obgadanie z Andreą spraw dotyczących powstania… Read more »