Monthly Archives: September 2015

Wszechświat sprzyja zdeterminowanym

…Albo też: do odważnych świat nalezy 😉 Nie po raz pierwszy przekonuję się, że – mimo wcześniejszych spodziewanych przeszkód, wszystko pięknie się układa i idzie całkiem gładko. Siano znaleźliśmy w ilości, która spokojnie starczy nam do zimy, i w dodatku jest wysokiej jakości, zielone, łąkowe, pachnące i bez grama kurzu. Hm, w głębi duszy zawsze wiem, że siły odgórne nie… Read more »

Nie mam czasu, zarobiona jestem!

      Comments Off on Nie mam czasu, zarobiona jestem!

Raz, ze czasu brak, dwa, ze czas jest wieczorem ale wtedy nie ma ani checi, ani weny, a poza tym zlom komputerowy odmawia nieco wspolpracy, nie mowic o slabiutkim polaczeniu internetowym. Mowa o wpisach na blogu, ktorych – jak zapewne zauwazyliscie – jest ostatnio niewiele. ie zagladam tez na zaprzyjaznione blogi, od dosc dawna – z tego samego, prozaicznego powodu…. Read more »

Podsumowanie po pierwszym roku

      Comments Off on Podsumowanie po pierwszym roku

3 września minął rok, od kiedy na stałe zawitałam na Podlasie, zakańczając tym samym trwającą niemal 9 lat emigrację. Od tego czasu dojechały konie i reszta zwierząt (“dzięki” naszemu tamtejszemu weterynarzowi – nie wszystkie), działka jako tako została uporządkowana, remont w domu nadal czeka (kuchnia ma nadal wygląd oryginalny, sprzed czterdziestu lat ;-)) i generalnie wszystko jest praktycznie jeszcze w… Read more »