Monthly Archives: October 2014

Ułańska fantazja albo odzyskana młodość

Po południu zjrzałam do stodoły gdzie stoją klacze i wałachy, Guinness akurat się przyplątał, cos mnie dopadło i wskoczyłam mu na grzbiet. Pokęciłam się po stodole, ale zaraz zeskoczyłam, poszłam po linkę wiszącą na zewnątrz stajni, Guinnessa wyprowadziłam, linkę zapięłam i uwiązałam z obu stron kantara, wskoczyłam mu znó na grzbiet i pojechałam na wioskę! Nie jeźdzłam konno od ponad… Read more »

W podlaskim rytmie

      5 Comments on W podlaskim rytmie

Nie ma zbytnio czasu na pisanie, działalność podwórkowo-domowa zabiera go całkowicie. Oprócz tego intensywne planowanie dalszej części przeprowadzki; oraz działalność hodowlana na odległość – tzn umawiam się z właścicielami kozła na krycie naszych panienek, a potem czuwam nad chłopem, żeby pilnował rui. ponieważ przy pierwszych jej objawach koza musi zostac doprowadzona do capa w ciągu 24 godzin. Na szczęście wybrany… Read more »

Mimozami jesień się zaczyna…

Dwanaście spośród naszych koni dojechało wcześnie rano w minioną niedzielę. Jeszcze przez dwa dni większość z nich była zamknięta w stodole, ponieważ było stawiane ogrodzenie. A jak już wrota się otworzyły, dziewczyny ruszyły by podziwiać podlaskie krajobrazy!       Nie mam czasu niestety na robienie zdjęć, miałam co prawda pojechać nad Bug o świcie, kiedy świat wyłania się spoza… Read more »