Monthly Archives: August 2014

Szczęśliwej drogi, już czas!

Dziś wieczorem wyruszamy w stronę Podlasia, zaliczając po drodze prom, Francję, Belgię, Holandię i Niemcy, przez które najdłużej się jedzie i jest to nudne, uciążliwe i męczące. Tym razem na szczęście mam ze sobą łóżko na kółkach, więc w razie zmęczenia po prostu się prześpię jak człowiek, a nie zgnieciona za kierownicą w moim pickupie, w którym oczywiście nia da… Read more »

Powrót do korzeni

      2 Comments on Powrót do korzeni

Pakując dziś graty, po raz kolejny ogarnęło mnie uczucie niedalekiego powrotu do domu, tym razem tak silne, że aż sobie przysiadłam i się zastanowiłam. Co ciągnie mnie na Podlasie, chociaż urodziłam się w Warszawie? Kiedyś już wspominałam krótko na blogu; odwieczne korzenie się odzywają i zew krwi mnie wzywa. Nie tylko dlatego, że do Białowieży w 1936 roku moja Prababcia,… Read more »

Bądź gotowy dziś do drogi…

drogi, którą dobrze znam, bądź gotowy, poprowadzę cię tam. Weź podróżny, stary worek i butelki Coli dwie, jutro, lub we wtorek wezmę cię. Bądź gotowy dziś do drogi, nie znasz chwili, nie znasz dnia, bądź gotowy, zaprowadzę cię tam. Weź podróżny, stary worek i na drogę buty dwa, jutro lub we wtorek przyjdzie czas. (M.Dutkiewicz 1974)   Coli nie pijam… Read more »

Powoli, do przodu!

      13 Comments on Powoli, do przodu!

Zabrałam się dziś za część kolejną segregacji i pakowania. Przeprowadzka na Podlasie będzie rozłożona na całą zimę (o ile warunki atmosferyczne zezwolą), i potrwa aż do wiosny, na zakończenie przyjadą kozy, owce i alpaki – prawdopodobnie w okolicy maja. W tym czasie jest już na tyle ciepło, że zwierzęta moga przebywać na dworze przez całą dobę – a my mamy… Read more »

Zamienił stryjek siekierkę… na piłę motorową ;)

Z przyczyn zewnętrznych na które zupełnie nie mam wpływu, nieco opóźnia się wyjazd do Polski, sytuacja wymaga mojej obecności tutaj, jednakże mam nadzieję że po 25 sierpnia damy radę wyruszyć. Na razie jednak zdążyliśmy już wykonać zaplanowaną akcję pt wymiana konia na przyczepę, o której pisałam TUTAJ. Nowy właściciel jest zachwycony przede wszystkim źrebakiem:   Ja też jestem zachwycona tym,… Read more »

Bez prądu ale z zasilaniem :)

Ja większość Czytelników zapewne się orientuje, dom na Podlasiu w chwili obecnej nie jest – i nie będzie w przyszłości – podłączony do sieci energetycznej. Dlaczego? Raz, że lubię niezależność, a nie znoszę płacenia rachunków. Dwa, że leży mi na sercu dobro Matki Ziemi, a elektrownie wcale tak obojętna dla niej nie są. W związku z faktem iż już niedługo… Read more »

Trafiłam do raju!…

Plan dnia wczorajszego był bardzo napięty, jednak zanim do owego raju trafiłam, najpierw wyruszyliśmy o 5.30 rano na kolejny koński show organizowany przez Traditional Gypsy Cob Association, czyli stowarzyszenie hodowlane tradycyjnych koni cygańskich. Tym razem w hrabstwie Kent, w stadninie prezeski związku, Andrei Betteridge. Wystawiać pojechaliśmy Leo niejako przy okazji, ponieważ głównym celem było obgadanie z Andreą spraw dotyczących powstania… Read more »