Monthly Archives: June 2014

Ogierkowy rok i nr 18, czyli transport zapełniony!

W sobotę mieliśmy show a w niedzielę tuz przed 7 rano – narodziny. Silver Moonshine doszła do wniosku że juz czas pozbyć się ciężaru z brzucha i wyprawić potomka na świat. Potomek okazał się byc ogierkiem, więc otrzymał imię zarezerwowane juz wcześniej: EcoGypsy Shadow of the Moon, przy czym EcoGypsy jest przydomkiem hodowlanym a Shadow of the Moon “wyłapałam” z… Read more »

Pierwsze koty za płoty, czyli kłusem lepiej

Jak zapowiedziałam kilka dni temu na facebooku, wybraliśmy się dziś z rana na końską wystawę organizowaną przez nasz związek, czyli Traditional Gypsy Cob Association. Nie jestem fanem tego typu rozrywek, a przynajmniej nie w Anglii, gdzie wszystko jest sztuczne i nabzdyczone – o ludziach mówię. Jakoś mi nie podchodzą super wystrojone osoby, które starają się być kims, kim nie są…. Read more »

Opowieści różnej treści

Dziś zaprzęgłam do Księżniczki i pojechałam na wycieczkę. Księżniczka jest na zdjęciu po prawej stronie: Czemu akurat Księżniczka? Ano, na samej górze, powyżej podkowy, tuż pod wlotem wentylacyjnym ma naklejkę z napisem PRINCESS którą stanowczo zażądałam by zostawic podczas renowacji – oryginalnie przyczepa była niebieska, ale teraz jest w barwach narodowych i pasuje do mojego pickupa 🙂 Wycieczka była zaplanowana… Read more »

Stoję, czuję się świetnie

Siedzę raczej, samopoczucie jak wyżej. Daję znać że jeszcze mnie nigdzie nie wywiało na razie i przy okazji przepraszam że nie zaglądam na zaprzyjaźnione blogi ostatnio, ale dzieje się sporo i jeszcze więcej… Opracowuję pewne dwa dość duże projekty, do tego kilka (a może kilkanaście?) pomniejszych, aż latorośl dziś stwierdziła że jej by głowa pękła od tego wszystkiego. Żeby nie… Read more »

A jeśli zniknę?…

…nie tak całkiem, ale z bloggera?Od pewnego czasu dojrzewam do przenosin bloga na platformę wordpressa, do tego stopnia, że mam nawet zarejestrowaną domenę w tym celu.Wszystkie moje strony “chodzą” pod wordpressem, który jest znacznie wygodniejszy w obsłudze i ma dużo więcej funkcji, można też dodawać wtyczki. Poza tym wszelakie komentarze “trolli” zostawiają tam ślad, czyli numer IP – a ostatnio… Read more »

Co piszczy w trawie?

Wiele nie piszczy, bo i trawy jak na lekarstwo, przynajmniej u nas. Z wydarzeń dni ostatnich: mały Hawk odparzył się pod ogonkiem i musiałam go tam potraktować sudokremem, bo go zadek bolał okrutnie i sprawy toaletowe sprawiały niejaką trudność. Słońce z kolei poparzyło pysk, więc biedny “My Little Pony” obolały po obu końcach teraz stoi siłą rzeczy w stajni.Tu zdjęcie… Read more »

Numer dwa – number 2 ;-)

Za namową chłopa zaczynam pisać na drugim blogu dotyczącym Podlasia, tym razem jest to blog anglojęzyczny – bo chłop chciałby znajomym i krewnym pokazać chałupę itd, a z translatorem to nie zawsze wychodzi jak powinno, tak więc z dedykacją dla Chłopa: The Homestead! (blog będzie dopracowywany pomału, szczególnie szata graficzna ;-)) PS może zdjęcie główne na tym blogu też zmienić… Read more »

Medytacje codzienne

      8 Comments on Medytacje codzienne

To proste. Wszelkie czynności powinno się wykonywać w skupieniu, nie pozwalając myślom rozprzestrzeniać się i fruwać gdzie indziej. Dlaczego? W innym wypadku nie przeżyjemy świadomie tej chwili. Ileż to razy zawracaliśmy do domu, nie pamiętając, czy aby na pewno zamknęlismy drzwi na klucz! Podobnie ma się sprawa w tak prozaicznej czynności jak zmywanie naczyń. Kiedy nasze myśli krążą daleko od… Read more »

O pięciu ślepcach i słoniu

Bylo sobie kiedys pięciu ślepców, którzy przez cały dzień przesiadywali pod drzewem. Pewnego upalnego dnia pod drzewem schował sie słoń. Ślepcy usłyszeli że nie są sami, zaczęli więc chodzić i szukac po omacku. Natrafili na różne części ciała słonia.Pierwszy ślepiec, wyczuwając bok słonia, powiedział: to jest wielka ściana! Drugi slepiec, trzymając za kły, powiedział: mylisz się, to są dwie wielkie… Read more »