Monthly Archives: February 2014

Nocne manewry

      5 Comments on Nocne manewry

Jakoś się tak przebudziłam w środku nocy, a chłop też chyba półprzytomny zaraz wymamrotał, że coś łazi luzem na zewnątrz. Łazi. Słyszę chrzęt żwiru.W ułamku sekundy byłam już całkowicie przytomna i rozbudzona jak strażak podczas alarmu, otworzyłam okno zeby posłuchać, w którą stronę udało się to coś łażące, ale chrzęstu już nie usłyszałam. Usłyszałam natomiast głośne mlaskanie, ciamkanie i chrupanie,… Read more »

Skażona żywność, która zabija

Jak wiadomo nie przepadam specjalnie za pożyczonymi tekstami, ale po raz drugi zrobię wyjątek, albowiem artykuł jest bardzo ciekawy i wart lektury. Przytaczam go w oryginale. Skażona żywność która zabija. “Wojny przyszłości będą praktycznie niewidoczne. Jedyną ich oznaką będzie coraz większa ilość grobów” Posted on 25 Luty 2014 by Jarek Kefir Mamy kolejną aferę w żywności sprzedawanej głównie w krajach Europy… Read more »

Powiało wiosną

      23 Comments on Powiało wiosną

Dziś jakby powietrze mniej wilgotne, bardziej wiosennne, słońce pozwoliło mi po raz pierwszy w tym roku pootwierać wszystkie okna. Większość błota obeschło i źrebaki wyszły na padok po raz pierwszy od wielu dni. A ja po raz pierwszy od wielu tygodni złapałam za aparat! Efekty ponizej. Anjo Cressida czyli Becky, konsumuje marchewkę Rosie i Bella, nos w nos Eddiego wcielamy… Read more »

Mój Służewiec. Część 8. Mafia wyścigowa

 “Dobrze, jak chcecie trochę sensacyjnie, to będzie o mafiach wyścigowych. Co prawda nie mam na ten temat zbyt dużo wiadomości, ale tym co wiem,  postaram się z wami podzielić. Na początek jeszcze dwie historyjki z Wiednia, o których zapomniałem ostatnio napisać. Gdy się jechało na większe zakupy to trzeba było wybierać się samochodem, szczególnie jak jechało się do HUMY. Był… Read more »

Jak być szczęśliwym?

Temat ten dojrzewał we mnie dość długo, post musiał się sam “ułożyć” – no i korzystając dziś z (kolejnego) wietrznego dnia, oraz z odśrodkowego chłodu, który to chce mnie doprowadzić do przeziębienia za wszelką cenę (nie uda mu się, bo przeziębiona nie byłam od lat!), stwierdziłam, że post popełnię ;-). Nie zatytułowałam posta “co daje szczęście” albo skąd je wziąć,… Read more »

Zagłada koni czyli jak zniszczyć Cygana. Zakończenie

W grudniu pisałam o koniach zastrzelonych przez RSPCA w gospodartwie Toma Price w Walii, oraz o koniach zarekwirowanych przez RSPCA, w sumie było to kilkaset zwierząt. Mamy finał sprawy. Władze oznajmiły włascicelowi koni, ze może odzyskać część z nich, jeśli zapłaci 43 tysiące funtów brytyjskich.Część, bo reszta stała się pokarmem dla psów. Stado koni  było warte co najmniej dwa i… Read more »

Mój Służewiec. Część 7

Nie sposób nie wspomnieć też o wyścigowym klubie rozrywki i jego zespołu „Trzy podkowy”. Byla to grupa big-beatowa o tradycyjnym składzie instrumentalnym: dwie gitary, perkusja i piękna solistka – a była nią Ewunia Szczepaniak, chyba córka trenera. Jej kluczowym utworem była „Czerwona jarzębina” .  Zabawy taneczne odbywały się w klubie dosyć często. Postanowiliśmy – my, ludzie z bloków, wziąć udział… Read more »

1% dla Asi

      2 Comments on 12 dla Asi

Asia ma 24 lata i pochodzi z Radomia. Od urodzenia choruje na SMA – Rdzeniowy zanik mięśni.U Asi zdiagnozowano I stopień choroby, czyli niestety najcięższy. Jednak każdy organizm, nawet z tym samym stopniem przechodzi tę chorobę bardzo różnie. Asia przez 20 lat żyła praktycznie normalnie, chodziła do szkoły, zdała maturę, miała przyjaciół, rozrywki, była pełna życia. Prawie nie odczuwała tego, że… Read more »

Jak wychować sobie chłopa?

Chłop musi być wychowany, to nie ulega watpliwości. Na ogół chłop wynosi prywyczki z poprzedniego życia, czy to pod skrzydłami mamuski, czy też po opieką byłej żony. Mój osobisty chłop prywyczki wyniósł z obu powyższych i zdecydowanie musiałam chłopa poddać reżimowi wychowawczemu. Osobiście jestem może kobietą, ale głównie babochłopem, najlepszym dowodem na to jest fakt, że na moje bary nie… Read more »