Monthly Archives: August 2012

…moje serce zostalo na Podlasiu

Po kilkudniowych kanikulach pod wschodnia granica, zawitalam przed kilkoma chwilami w smierdzacej, szarej, depresyjno-klaustrofobicznej Warszawie. Rekonesans uwazam za jak najbardziej udany; upewnilam sie w przekonaniach, ze moje miejsce na ziemi jest wlasnie na Podlasiu. W poniedzialek rano wracam na wyspy, wiec spodziewajcie sie od przyszlego tygodnia wiekszej niz zwykle ilosci postow na blogu okraszonych sowicie zdjeciami :). Ewie i Ani… Read more »

Warszawa – Hajnowka

Jeszcze dzis jestem w Warszawie, a jutro rano na dni kilka ruszam pod wschodnia granice i nie jestem pewna, czy bede pod internetem, wiec prosze szybko dawac znac, kto z Podlasian mialby chec mnie zobaczyc 😉 Ludke obiecuje spotkac na kawce po powrocie, tj w przyszly weekend 🙂 Do zobaczenia!

O psie, co jezdzil konno

Dzis w boksie Summer (a raczej w boksie Kamphory zawierajacym Summer, jako ze Kamphora sie padokuje 24/7) zastalam taki oto widok: (opony byly dla Kamphory, wydeptujacej sciezke kolista…) W zwiazku z widokiem wpadlam na pomysl treningu cyrkowego: No i juz sama nie wiem, bo mialam Summer zabrac w niedziele na konski sped cyganski coby ja sprzedac, a teraz sie zaczelam… Read more »

Na wschód!

      12 Comments on Na wschód!

Za dwa tygodnie o tej porze bede juz w Warszawie, a w kolejnym tygodniu wybieram sie jeszcze dalej we wschodni kierunek, w okolice bialoruskiej granicy 🙂 Najprawdopodobniej pojawie sie w okolicach miejscowosci Nurzec wiec jesli ktos ma ochote na spotkanie, to prosze sie nie krepowac i pisac :)) Schronienie przed burzą    © Tomasz Poskrobko